Komputer jak umysł
Można by próbować założyć, że komputer jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem jego właściciela. Ktoś żartobliwie powiedział kiedyś: „pokaż mi swój pulpit, a powiem ci kim jesteś”. Co więcej, warto wspomnieć o tym, że komputery potrafią być nie mniej pamiętliwe niż ich właściciel.

Już od dawna pojawiają się próby „uczłowieczenia” komputera. Otwarcie nawet porównuje się go czasem do organizmu – procesor jest rzekomo jego sercem, a twardy dysk umysłem. Szczególnie ów „umysł” wydaje się być ciekawy. Nie jest on oczywiście tak skomplikowany jak umysł człowieka, jednak z pewnością posiada kilka charakterystycznych cech. Jedną z nich jest to, że człowiek może zapomnieć – maszyna nie. Nawet takie informacje, które chciałoby się zapomnieć i usunąć pozostawiają jakiś ślad. Niemal tak samo jak z ludzką podświadomością. Różnica polega jednak na tym, że aby wydobyć informacje z pamięci komputera wystarczy zrobić odzyskiwanie danych z dysku. By podobny zabieg był możliwy z ludzkim umysłem trzeba uczęszczać do rozmaitych psychoanalityków i poddawać się hipnozie. To oczywiście jest już wyższy stopień abstrakcji, a informacje, które się wyłonią z ludzkiego umysłu wcale nie muszą być prawdziwe – mogą być tylko wytworem umysłu. Komputer tego nie potrafi – on magazynuje informacje ale ich nie tworzy.
Related posts: